czwartek, 17 marca 2016

Dopiero się poznaliśmy...

-Heej jestem Ania a to Marta miło nam Was poznać-mówię do dzewczyn
-Ooo hej!-krzyknęła Shaki-nam również miło-przytuliła nas-jesteście dziewczynami Neymara i Leo??
-Nie, jesteśmy tylko znajomymi...znamy się od wczoraj...-mówi Marta
-Ale widać że coś jest po między Wami. Znam ich i widać że są jacyś inni niż przedtem-patrzy w ich stronę-patrzą tu-pokiwała im.
-Wydaje Ci się.-Usiadłyśmy obok nich i patrzymy na trening
-No raczej nie. Oni nigdy tutaj nie patrzą bo po co, a teraz nie mogą się skupić...
-To może my pójdziemy żeby ich nie rozpraszać...przekażcie chłopakom że nam coś wypadło...pa-pożegnałyśmy się z dziewczynami i poszłyśmy tak żeby chłopaki nas nie zauważyli że wychodzimy.
Po wyjściu poszłyśmy na zakupy a potem na obiad. Bawiłyśmy się przy tym fantastycznie. Kupiłyśmy sobie takie same sukienki

buty które kupiła sobie Marta
a to moje

Byłyśmy bardzo zadowolone z zakupów. Wróciłyśmy do hotelu odniosłyśmy zakupy do pokoju. Tam przebrałyśmy się w strój kąpielowy, postanowiłyśmy iść na plażę i tam zjeść obiad, a potem iść od razu na plażę. Poszłyśmy do restauracji zamówiłyśmy coś do jedzenia. po 10 minutach przynieśli nasze zamówienie. Właśnie jadłyśmy obiad gdy zadzwonił mi telefon. Był to Neymar.

Rozmowa telefoniczna 
 ,,Halo?"
,,Cześć Ania dlaczego poszłyście z treningu?"
,,Shaki Wam nie przekazała?"
,,Przekazała ale..."
,,Musiałyśmy coś załatwić...miałyśmy Wam mówić że pójdziemy z treningu ale nie miałyśmy kiedy..."
,,No okey...gdzie jesteście?"
,,W restauracji przy plaży"
,,Ooo jesteśmy nie daleko możemy przyjść do Was?"
,,W sumie...możecie..."-mówię nie pewnie
,,Za pięć minut będziemy. Pa!"-rozłączył się

-Za pięć minut Leo z Neymarem tutaj będą...-mówię Marcie
-Wiem Leo mi teraz napisał-śmieje się
-Haha wariaci...

Po pięciu minutach byli już przy Nas. Zjadłyśmy co zamówiłyśmy i poszliśmy wszyscy razem na plażę. Rozłożyłyśmy z Martą swoje ręczniki. Przygarnęłam Neymara żeby nie musiał siedzieć na piasku a Marta Leo. Czas leciał nam niesamowicie szybko. 
-Idziemy do wody?-pyta Neymar
-Ale teraz?-mówię zdziwiona
-No a kiedy?-śmieje się. Wziął mnie na ręce i leci w stronę morza. 
-Neymar puszczaj mnie!!-krzyczę
-Chcesz żebym Cię puścił?-śmieje się jak opętany. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie że Ney stoi w wodzie-No to prosze bardzo-puścił mnie
-Nie!!!-Ale było już za późno. Wpadłam do wody.-Oszalałeś?!-krzyczę do niego.
-Przecież krzyczałaś żebym Cię puścił więc puściłem-nadal śmieje się jak opętany.
-Myślałam że jeszcze nie wszedłeś ze mną do wody!-nadal krzyczę. Kątem oka widzę że Leo zrobił to samo Marcie. Zaczęłam się śmiać z niej bo zachowała się tak samo jak ja. Marta popatrzyła na mnie i wybuchnęła śmiechem. Śmialiśmy się w czwórkę jeszcze chwilę. Odwdzięczyłam się Neymarowi chlapiąc go wodą. Marta zrobiła to samo Leo. Wyszliśmy z wody i zaczęliśmy się wycierać. Była już 18:30 postanowiliśmy wrócić do hotelu, oczywiście chłopaki nas odprowadzili.
-Wyskoczymy gdzieś w czwórkę dziś?-pyta Leo
-W sumie czemu nie-mówię-wyluzujemy się i pobawimy. 
-No to o 20 widzimy się przed wyjściem-mówi Ney
-No to do zobaczenia-pożegnaliśmy się i poszliśmy w swoje strony.
Weszłyśmy do pokoju była już 19. Miałyśmy godzinę żeby się ogarnąć i się przygotować. Postanowiłyśmy się ubrać w nowe ubrania co kupiłyśmy dzisiaj. Zrobiłam Marcie makijaż
A potem Marta mi

 Byłyśmy już gotowe była 20.




*************************************
Mamy kolejny rozdział! Wiem że nie fajny bo na spontanie pisany :)) piszcie uwagi w komentarzach ;)) życzę miłego czytania :D 

poniedziałek, 14 marca 2016

Dziękujemy...;)

  Nie spodziewanie byli to...
Neymar i Leo zadzwonili po policję i za 3 minuty przyjechała. Zabrali Michała i Bartka na policję mają ich deportować do Polski.
-Dziękujemy chłopaki-mówię
-Nie macie za co dziękować, każdy by tak zrobił.-uśmiecha się Neymar
-Uwierz nie każdy
-W podziękowaniu możecie iść z Nami do klubu
-Hmm...w sumie miałyśmy iść, więc z chęcią z Wami pójdziemy 
-Tak w ogóle nie wiemy jak macie na imię...-mówi Leo
-To jest Ania-pokazuje na mnie-a ja jestem Marta-pokazuje na siebie-miło Nam-podałyśmy rękę do nich
-Nam również-powiedziałyśmy równocześnie z Martą
-No to chodźmy do klubu-mówią chłopaki.
Poszliśmy w kierunku budynku w którym odbywała się dyskoteka. Weszliśmy poszliśmy do loży dla VIPÓW. Zamówiliśmy drinki i poszliśmy się bawić. Po kilku drinkach około 3:30 postanowiliśmy wracać do hotelu. Chłopaki zaproponowali nam że Nas odprowadzą, zgodziłyśmy się. W dobrych nastrojach poszliśmy do hotelu. Wymieniliśmy się numerami i rozstaliśmy się. 
Obudziłam się o 9:30. Marta jeszcze spała więc postanowiłam wziąć prysznic i  zrobić poranną toaletę. Po kąpieli ubrałam się w to 



pomalowałam się tak
  
 włosy zapięłam w luźnego koka. Wyszłam z łazienki Marta już nie spała. Z kimś pisała.
-Z kim tak romansujesz?-pytam zaciekawiona
-A z Leosiem-mówi ucieszona
-A on nie ma treningu?-mówię zdziwiona
-Mają o 12
-Mają jeszcze 30 minut
-Zapraszają Nas na trening
-No to idź się ogarnij!
Poszła do łazienki a ja za ten czas pościeliłam łóżka, w tym momencie telefon mi zadzwonił. Na wyświetlaczu widniało zdjęcie Neymara z podpisem Neyś -sam się tak podpisał- odebrałam.
Rozmowa telefoniczna
-Halo?
-Hej, jak tam masz kaca?-śmieje się do telefonu
-Taaa...a Ty?
-Ja? No coś Ty!
-Okey. Co chciałeś?
-Leo zaprosił Martę na trening...pomyślałem...może też byś przyszła?
-Jasne. Chętnie pooglądam jak gracie
-No to super za dziesięć minut widzimy się przed hotelem
-Okey. No to do zobaczenia
-Pa
-Pa-rozłączyłam się.



Po 10 minut byłyśmy już przed hotelem. Chłopaki przyjechali po Nas i pojechaliśmy na trening. Dojechaliśmy na miejsce po 7 minutach.
-Chodźcie przedstawimy Was reszcie-mówi Ney
Poszłyśmy za Nimi. Przestawili Nas chłopakom jako przyjaciółki, ale chłopakom się nie chciało chyba wierzyć w to że jesteśmy tylko ich przyjaciółkami.
-Ej no chłopaki poznaliśmy się tak naprawdę wczoraj...-mówię
-No i? Co za różnica-mówi Piqe- istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia
-Taa...ale nie w tym przypadku prawda chłopaki?-patrzę na nich a oni z dziwną miną popatrzyli na Nas i pokiwali głowami. Czyli oni coś do Nas czują...?!-myślę. Popatrzyłam na Martę widać było że myśli o tym samym co ja. Chłopaki poszli na trening a my na trybuny. Poznałyśmy tam partnerki reszty chłopaków


*********************************
Mamy następny rodział! <3
Mamy następny rozdział! <3 Mam nadzieje że się spodoba :) Przepraszam że tak długo nic nie dodawałam ale laptop mi się zepsuł :( Ale już wszystko ok i działa :D <3