poniedziałek, 14 marca 2016

Dziękujemy...;)

  Nie spodziewanie byli to...
Neymar i Leo zadzwonili po policję i za 3 minuty przyjechała. Zabrali Michała i Bartka na policję mają ich deportować do Polski.
-Dziękujemy chłopaki-mówię
-Nie macie za co dziękować, każdy by tak zrobił.-uśmiecha się Neymar
-Uwierz nie każdy
-W podziękowaniu możecie iść z Nami do klubu
-Hmm...w sumie miałyśmy iść, więc z chęcią z Wami pójdziemy 
-Tak w ogóle nie wiemy jak macie na imię...-mówi Leo
-To jest Ania-pokazuje na mnie-a ja jestem Marta-pokazuje na siebie-miło Nam-podałyśmy rękę do nich
-Nam również-powiedziałyśmy równocześnie z Martą
-No to chodźmy do klubu-mówią chłopaki.
Poszliśmy w kierunku budynku w którym odbywała się dyskoteka. Weszliśmy poszliśmy do loży dla VIPÓW. Zamówiliśmy drinki i poszliśmy się bawić. Po kilku drinkach około 3:30 postanowiliśmy wracać do hotelu. Chłopaki zaproponowali nam że Nas odprowadzą, zgodziłyśmy się. W dobrych nastrojach poszliśmy do hotelu. Wymieniliśmy się numerami i rozstaliśmy się. 
Obudziłam się o 9:30. Marta jeszcze spała więc postanowiłam wziąć prysznic i  zrobić poranną toaletę. Po kąpieli ubrałam się w to 



pomalowałam się tak
  
 włosy zapięłam w luźnego koka. Wyszłam z łazienki Marta już nie spała. Z kimś pisała.
-Z kim tak romansujesz?-pytam zaciekawiona
-A z Leosiem-mówi ucieszona
-A on nie ma treningu?-mówię zdziwiona
-Mają o 12
-Mają jeszcze 30 minut
-Zapraszają Nas na trening
-No to idź się ogarnij!
Poszła do łazienki a ja za ten czas pościeliłam łóżka, w tym momencie telefon mi zadzwonił. Na wyświetlaczu widniało zdjęcie Neymara z podpisem Neyś -sam się tak podpisał- odebrałam.
Rozmowa telefoniczna
-Halo?
-Hej, jak tam masz kaca?-śmieje się do telefonu
-Taaa...a Ty?
-Ja? No coś Ty!
-Okey. Co chciałeś?
-Leo zaprosił Martę na trening...pomyślałem...może też byś przyszła?
-Jasne. Chętnie pooglądam jak gracie
-No to super za dziesięć minut widzimy się przed hotelem
-Okey. No to do zobaczenia
-Pa
-Pa-rozłączyłam się.



Po 10 minut byłyśmy już przed hotelem. Chłopaki przyjechali po Nas i pojechaliśmy na trening. Dojechaliśmy na miejsce po 7 minutach.
-Chodźcie przedstawimy Was reszcie-mówi Ney
Poszłyśmy za Nimi. Przestawili Nas chłopakom jako przyjaciółki, ale chłopakom się nie chciało chyba wierzyć w to że jesteśmy tylko ich przyjaciółkami.
-Ej no chłopaki poznaliśmy się tak naprawdę wczoraj...-mówię
-No i? Co za różnica-mówi Piqe- istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia
-Taa...ale nie w tym przypadku prawda chłopaki?-patrzę na nich a oni z dziwną miną popatrzyli na Nas i pokiwali głowami. Czyli oni coś do Nas czują...?!-myślę. Popatrzyłam na Martę widać było że myśli o tym samym co ja. Chłopaki poszli na trening a my na trybuny. Poznałyśmy tam partnerki reszty chłopaków


*********************************
Mamy następny rodział! <3
Mamy następny rozdział! <3 Mam nadzieje że się spodoba :) Przepraszam że tak długo nic nie dodawałam ale laptop mi się zepsuł :( Ale już wszystko ok i działa :D <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz